Przewodnik po Alicante · Alirena
Tapas po sąsiedzku
Cztery przystanki, jeden wieczór, piętnaście euro na osobę. Osiem barów w centrum, gdzie gilda nie pochodzi z gotowego zestawu, a ośmiornica trafia prosto z grilla.
Tapas w Alicante (tapeo) to rozmowa przy barowej ladzie: zamawiasz, jesz, płacisz, wychodzisz i siadasz przy kolejnym. To nie jest posiedzenie z lnianą serwetką. Jeśli stół ma łupkową tabliczkę, a karta mieści się na jednej kartce, jesteś we właściwym miejscu. Jeśli ma obrus, już nie.
Zasada piętnastu minut
W każdym barze zostajesz maksymalnie dwadzieścia minut: małe piwo albo wermut, jedna tapa, płacisz, wychodzisz. Jeśli zostajesz na drugą kolejkę, to już nie jest tapeo, to już kolacja. Na tym polega różnica.
Osiem barów, gdzie tak
- Bar Manolín (C/ San Pascual, 6). Domowa gilda z marynowaną sardelą. 2,80 € z małym piwem w cenie. Zamyka o 23:00.
- El Buen Comer (C/ Castaños, 5). Ośmiornica z grilla, sałatka jarzynowa jak u babci. Bar zapełnia się o 20:30.
- Casa Roma (C/ Mayor, 14). Pomidor z ogrodu z tuńczykiem bonito i oliwą. Jedna tapa, 3,50 €. Zamknięte w niedziele.
- Bodega de Fermín (C/ Argensola, 8). Domowy wermut, małże po marynarsku 4 €. Odkryte przez turystów, ale warte swojej ceny.
- Tapería La Catalina (Plaza San Cristóbal, 4). Krokiety z gulaszu i te z czerwoną krewetką. Piwo 2,20 €.
- El Refugio del Padre (C/ Bailén, 17). Wermut z Alicante z syfonem. Mojama (suszony tuńczyk) z Santa Pola. Bez tarasu, tylko bar.
- Mercado Central, parter (Avda. Alfonso X El Sabio, 10). Cztery bary wewnątrz hali targowej. Smażone rybki i owoce morza z puszki. Tylko w południe.
- Casa Federica (C/ Tomás López Torregrosa, 6). Marynowane sardele, pieczona papryka z sardelą. Piwo za 1,80 €.
Trasa na cztery przystanki
Zacznij o 19:30 w Bar Manolín (gilda + piwo), przejdź o 20:00 do El Buen Comer (ośmiornica + piwo), o 20:45 do Casa Roma (pomidor + wermut), zakończ o 21:30 w La Catalina (krokiety + piwo). Cztery przystanki, jedna tapa na miejsce, cztery drinki. Razem: między 13 a 16 € na osobę.
Co zamawiać
- Gilda. Szpadka z oliwką, papryczką piparra i sardelą. 1,80–2,80 €.
- Pomidor z ogrodu. Pomidor raf z tuńczykiem bonito i oliwą. 3–4 €.
- Sałatka jarzynowa (ensaladilla). Każdy bar ma swoją. Jakość bardzo się różni.
- Mojama. Z Santa Pola, jeśli jest dobra. 4–6 €.
- Ośmiornica z grilla. Z płyty albo z rusztu, papryka, oliwa. 6–8 €.
- Małże po marynarsku. 6–9 € mała porcja.
- Marynowane sardele. 3,50–5 €.
- Pieczona papryka z sardelą. 3,50–4 €.
Czego nie zamawia się na tapeo
- Sangrii. To dla turystów. Jeśli chcesz wina, miejscowe czerwone albo wermut.
- Tortilli ziemniaczanej (chyba że lokal się w niej specjalizuje). Zwykle bywa fabryczna.
- Burgera, tacos ani sushi przy barze. Źle się miesza i winduje cenę.
- „Zorganizowanych tras po tapas” z ratusza. Lepiej improwizować.